MAG · Historie

500 krzeseł z Radomska. Jak IKEA znalazła w PRL ratunek przed bojkotem

W styczniu 1961 r. Szwedzi szukali ze świeczkami narzędzi na strychu fabryki w Radomsku, a znaleźli krzesło. Tak zaczęło się trzydzieści lat IKEA w PRL.

Tadeusz Czajka 12 min czytania

500 krzeseł z Radomska. Jak IKEA znalazła w PRL ratunek przed bojkotem

Styczeń 1961 r., fabryka mebli giętych w Radomsku. Szwedzi chodzą ze świeczkami po ciemnym strychu. Szukają narzędzi do gięcia, a wyciągają zakurzone krzesło kawiarniane w typie Thoneta. Ingvar Kamprad wspominał tę scenę jeszcze po latach.

Kilka dni później IKEA zamówiła tu 500 krzeseł. Drzwi do polskich fabryk otworzył Szwedom urzędnik i projektant Marian Grabiński, który został w tej historii na trzydzieści lat. Sama historia zaczęła się jednak dziesięć lat wcześniej w Sztokholmie, od listu, który zamknął Kampradowi drzwi szwedzkich targów. Skończyła się w pawilonie na warszawskim Ursynowie.

Bojkot: szwedzka branża przeciw IKEA

IKEA nie produkowała wtedy mebli sama. Kamprad kupował je od niezależnych szwedzkich fabryk i sprzedawał z katalogu, wysyłkowo, a od 1953 r. także w salonie wystawowym w Älmhult, gdzie w 1958 r. otworzył pierwszy sklep IKEA. Zarabiał na tym, że sprzedawał taniej niż sklepy meblowe. Szwedzka komisja rządowa pisała później, że handel wysyłkowy, z IKEA na czele, prowadzi wyraźną politykę niskich cen.

Sklepom meblowym to się nie podobało. W 1950 r. Kamprad wystawił się na targach meblowych S:t Eriksmässan w Sztokholmie i podał przy meblach ceny, za które sprzedaje je klientom. W grudniu dostał list, że na kolejne targi go nie przyjmą. Pewien handlarz meblami z Pajali na północy Szwecji opisał IKEA jako pradawną bestię o siedmiu głowach: utniesz jedną, a od razu odrasta nowa.

Od 1952 r. krajowe stowarzyszenie handlarzy meblami groziło producentom, którzy sprzedawali IKEA. Na wystawy branżowe nie wpuszczano „niepożądanych firm”. Chodziło o to, żeby odciąć Kampradowi towar: bez szwedzkich fabryk nie miał czego sprzedawać. Szwedzka państwowa komisja do spraw cen i karteli opisała ten bojkot w raporcie z 1957 r.

Część producentów sprzedawała IKEA mimo to, ale po cichu: zmieniali nazwy modeli, wysyłali meble na neutralne adresy, wozili je nocą. To nie wystarczało. W 1961 r. firma potrzebowała około 40 000 krzeseł, a połowy nie miała skąd wziąć. Kamprad zaczął szukać fabryk za granicą.

List do ministra i tydzień w Warszawie

W 1960 r. Kamprad przeczytał w „Svenska Dagbladet”, że polski minister handlu zagranicznego Witold Trąmpczyński odwiedzi Sztokholmską Izbę Handlową. PRL szukała wtedy interesów ze szwedzkimi firmami. Od 1960 r. Polska i Szwecja rozliczały handel w walutach wymienialnych, a nie, jak wcześniej, w clearingu: szwedzki kupiec płacił pieniędzmi, za które PRL mogła kupować na Zachodzie.

Kamprad napisał do ministra list. Po około dwóch miesiącach przyszła krótka odpowiedź: „Välkomna till Polen!”, czyli „Witajcie w Polsce”.

Źródła różnią się co do daty. IKEA Museum umieszcza list i wizytę ministra w 1960 r., a historyk Andrzej Kłonczyński, za „Życiem Warszawy” z 21 stycznia 1961 r., datuje pobyt ministra w Szwecji na styczeń 1961.

21 stycznia 1961 r. w Warszawie wylądowali Ingvar Kamprad, jego ojciec Feodor i szef zakupów Ragnar Sterte. Torekull nazywa ich trzema muszkieterami; IKEA Museum dolicza czwartego, projektanta Bengta Rudę. Przyjechali na tydzień rozmów i wizyt w fabrykach.

Zaczęło się od odmowy. Przedstawiciele polskiej centrali handlu meblami nie zgodzili się wpuścić Szwedów do żadnej fabryki. Goście byli bardzo rozczarowani.

Sprawę odwrócił człowiek z tej samej centrali. Marian Grabiński, inżynier, technolog drewna i jeden z jej urzędników, był w komitecie, który witał Szwedów. Po polskiej stronie nikt nie wierzył, że coś z tego wyjdzie, bo IKEA nie była wtedy znaną firmą. Grabiński myślał inaczej: „Od razu pomyślałem, że chcę z nimi pracować” — wspominał po latach. Szybko załatwił zgodę na wizytę w fabryce. Następnego dnia Szwedzi jechali już pociągiem do Radomska.

Dla Grabińskiego był to początek drogi przez całą historię IKEA w Polsce. Został przyjacielem Kamprada, projektantem mebli sprzedawanych w jej katalogu, a z czasem dyplomatą. Do IKEA wrócił jeszcze po trzydziestu latach.

Strych w Radomsku i krzesło ÖGLA

Radomsko miało tradycję: od początku lat 80. XIX w. działała tu fabryka mebli giętych Thoneta. Szwedzi spędzili w Polsce tydzień. Pod jego koniec, 27 stycznia 1961 r., IKEA złożyła pierwsze zamówienie: 500 krzeseł z buku, jeden wagon kolejowy, około 69 000 koron. Grabiński wspominał, że decyzja zapadła już drugiego dnia po przyjeździe Kamprada do fabryki.

Nie było to słynne krzesło nr 14. Według Iwony Koziny, która opisała tę historię w 2021 r., Szwedzi zamówili wariant kawiarnianego krzesła Thoneta, typ nr 16.

Zanim krzesło trafiło do sklepów, inżynierowie IKEA uznali je za lekko chwiejne i zmienili konstrukcję nóg. W 1962 r. stanęło w katalogu jako ÖGLA, a kolejne zamówienie z Radomska wynosiło już, według „Forbesa”, 20 000 sztuk. W katalogu z 1963 r. ÖGLA kosztowała 29 koron w wersji naturalnej i 33 w lakierowanej.

W 1964 r. szwedzki magazyn „Allt i Hemmet” zrobił test mebli. Redakcja kupiła meble IKEA i konkurencji, urządziła nimi pokoje i oceniała wzornictwo, funkcjonalność, cenę i jakość, a przede wszystkim trwałość. ÖGLA za 33 korony stanęła obok niemal identycznego krzesła innej firmy, pięć razy droższego. Dostała najwyższą ocenę za trwałość, a pokój urządzony meblami IKEA okazał się najtańszy.

Szwedzka branża meblowa zagroziła wtedy pismu, że wycofa z niego reklamy, jeśli nie przestanie drukować takich testów. Wydawca Lukas Bonnier nie ustąpił. Wersja z buku była w katalogach do 1983 r.; od 1984 ÖGLA jest z tworzywa i nie ma już nic wspólnego z Radomskiem.

Pół katalogu z Polski

Kamprad wrócił do Polski w 1962 r. Na targach w Poznaniu zamówił meble skrzyniowe, a potem meble biurowe i szafki TORE. Według IKEA były to pierwsze meble zaprojektowane w IKEA i wyprodukowane w Polsce. W 1964 r. pracowało dla niej w Polsce już 15 fabryk. IKEA nie podaje ich nazw, ale kilka zakładów, które pracowały dla niej w latach 60., znamy z innych źródeł: zakłady mebli giętych w Radomsku, fabrykę w Jarocinie, która zrobiła próbkę regału MTP, Gościcińską Fabrykę Mebli spod Wejherowa, która w latach 60. robiła komplet KOLDING — dwa fotele i sofę, w dębie albo w afromozji — oraz Czerską Fabrykę Mebli. Jej dębowa komoda BRISTOL pojawiła się w katalogu IKEA z 1963 r., a po drobnych zmianach IKEA sprzedawała ją jako ULVÖ.

Para foteli KOLDING, proj. Erik Wørts, Gościcińska Fabryka Mebli, lata 60.
Fotele KOLDING, proj. Erik Wørts dla IKEA.
Sofa KOLDING, proj. Erik Wørts, Gościcińska Fabryka Mebli, lata 60.
Sofa KOLDING, Gościcińska Fabryka Mebli, lata 60.

W połowie lat 60. meble z Polski zajmowały ponad połowę stron katalogu IKEA, około 50 stron w nakładzie 1,2 mln egzemplarzy. Na pięciolecie współpracy, około 1966 r., ustalono, że nowe projekty IKEA będzie najpierw pokazywać polskim producentom. W lutym 1966 r. sztokholmski sklep urządził tydzień polski z meblami, plakatami i jedzeniem.

Polskie fabryki dawały też pomysły. Duński projektant Erik Wørts odwiedził zakład, który od lat robił ÖGLĘ, zobaczył tam gięcie buku i zaprojektował krzesło LENA. IKEA sprzedawała je od 1969 r.

Marian Grabiński, polski architekt w katalogu IKEA

Grabiński nie poprzestał na otwieraniu drzwi. Gdy Kamprad żenił się z Margaretą Stennert, Grabiński zaprojektował dla nich regał w jasnym dębie; narysował go w samolocie, w drodze powrotnej do Warszawy. Próbkę szybko wykonała fabryka w Jarocinie, a prezent wręczono na targach w Poznaniu. Tak powstała seria MTP: w katalogu IKEA od 1963 do 1971 r., przez ponad dekadę jeden z jej bestsellerów.

W latach 1968–1972 IKEA sprzedawała drugą serię Grabińskiego, VISTULA, nazwaną od Wisły. Katalogi przedstawiały go jako polskiego architekta po studiach w Warszawie. To jedyne miejsce w ówczesnych katalogach IKEA, w którym pada słowo „polski”. Kraju produkcji przy meblach katalog nie podawał, choć połowę jego stron wypełniały meble z Polski.

System regałów MTP, proj. Marian Grabiński dla IKEA, lata 60.
System regałów MTP Mariana Grabińskiego, w katalogu IKEA w latach 1963–1971.

W Polsce Grabiński projektował też meble na rynek krajowy. Dla Krakowskich Fabryk Mebli zaprojektował cały zestaw, typ 1038: meble skrzyniowe, leżankę, stolik kawowy, fotel, stół i sześć krzeseł. Elementy tego zestawu często pojawiają się w naszej ofercie.

Przemyt narzędzi i dąb zamiast teku

W Radomsku Kamprad zastał stare, przedwojenne maszyny. Na nowe potrzebne były licencje, a tych nie dało się wtedy uzyskać. Szwedzi radzili sobie inaczej: po cichu przywozili do PRL drobne narzędzia i części zamienne. W wywiadzie dla „Wprost” z 1999 r. Kamprad nazwał te pierwsze lata „okresem przemytniczym”. Swoją pomoc porównywał do szwedzkiej agencji pomocy rozwojowej SIDA, tyle że prywatnej.

Za narzędziami przyjeżdżali ludzie. Do polskich fabryk jeździli szwedzcy inżynierowie i projektanci. Wprowadzali nowe technologie, pokazywali, jak ciąć koszty i liczyć ceny, a jakość krok po kroku rosła. Sam Kamprad mówił, że był jednym z pierwszych cudzoziemców, którym władze pozwoliły odwiedzać robotników. Całą tę pracę podsumował po latach krótko: pomagali budować w Polsce nowoczesny przemysł meblowy, powoli i z ciągłymi niepowodzeniami.

Opłacało się obu stronom. Polskie ceny były prawie o połowę niższe niż koszt produkcji w Szwecji. Torekull pisze, że Polacy dali Kampradowi przewagę cenową, której szwedzcy producenci nigdy nie dogonili. Polskie fabryki dostawały w zamian długie kontrakty i duże zamówienia, więc mogły planować produkcję. Po stronie IKEA decyzje podejmowała jedna osoba, bez długich negocjacji.

W Polsce IKEA odkryła też dąb, tańszy od modnego teku. Jan Ahlsén z IKEA ujął to krótko: „oak became IKEA’s teak”. Później to Polska wprowadziła do IKEA sosnę.

Największy dostawca

W latach 70. Polska była dla IKEA kimś więcej niż ratownikiem z czasów bojkotu. Już pod koniec lat 60. szwedzka prasa pisała, że IKEA jest największym w Szwecji importerem mebli z bloku wschodniego. Szwedzka komisja rządowa zauważyła wtedy, że kraje tego bloku są szczególnie mocne w drewnianych krzesłach i meblach płaskich, czyli dokładnie w tym, co IKEA kupowała w Polsce.

Szwedzki raport rządowy z 1981 r. podaje, że w 1974 r. około jednej piątej asortymentu IKEA pochodziło z bloku wschodniego, a największym krajem-dostawcą była Polska, przed Rumunią, Czechosłowacją i NRD. Dziesięć lat wcześniej pracowało dla IKEA w Polsce 15 fabryk; w 1974 r. było to już 24 dostawców, którzy robili 169 modeli. Jednym z nich był zakład nr 5 Swarzędzkich Fabryk Mebli w Mosinie, który obok mebli szkolnych i kawiarnianych produkował dla IKEA.

Meble z Polski nie jechały już tylko do Szwecji. Od 1974 r. polskie zakłady dostarczały je bezpośrednio do sklepów IKEA w Danii, Szwajcarii i RFN. Na przełomie lat 70. i 80. IKEA miała w RFN dwa magazyny centralne przeznaczone przede wszystkim na dostawy z krajów bloku wschodniego, a w Austrii wynajmowała kolejne.

Komoda Bristol, Czerska Fabryka Mebli, lata 60.
Komoda BRISTOL, Czerska Fabryka Mebli, w katalogu IKEA z 1963 r.

Handel szedł w górę. W 1961 r. Szwecja kupowała 2 proc. mebli eksportowanych z PRL na Zachód, w 1970 r. już 44 proc. Szczyt przyszedł w 1977 r., kiedy szwedzki import mebli z Polski wyniósł 26 mln dolarów; około jednej czwartej tej sumy stanowiły krzesła. W maju 1978 r. polski obserwator targów meblowych w Kopenhadze zanotował, że skandynawskie firmy budują zabudowy na zasadzie sosnowych regałów sprawdzonych od kilku lat przez IKEA.

W tym samym 1978 r. szwedzki import mebli z Polski spadł o połowę, a głównym zachodnim odbiorcą polskich mebli zostało RFN. Część polskich dostaw IKEA szła już jednak prosto do jej sklepów w RFN, a tej części szwedzka statystyka nie widzi.

Mit: IKEA uratowała polskie meblarstwo

To zdanie wraca w artykułach o historii IKEA w Polsce, ale źródła mówią raczej coś odwrotnego. Polskie fabryki dały IKEA meble, których szwedzka branża nie chciała jej sprzedać. Kamprad mówił, jak podaje Torekull, że Polskę trzeba kochać jak drugi dom, bo była dla IKEA ratunkiem, kiedy brakowało jej krzeseł i stołów.

Polskie meblarstwo eksportowało na Zachód także bez IKEA. W 1978 r. trzej najwięksi eksporterzy, z ponad 20 mln zł dewizowych rocznie każdy, to zakłady w Radomsku, Wielkopolskie Fabryki Mebli i fabryka mebli giętych w Jasienicy. Pomoc IKEA w narzędziach i technologii jest dobrze opisana, ale nie znaleźliśmy niezależnego źródła, które oceniałoby jej wpływ na całą branżę.

Największym odbiorcą polskich mebli długo był zresztą ZSRR: według roczników handlu zagranicznego GUS w 1971 r. kupował 69 proc. ich eksportu, w latach 1978–1979 nadal 49 proc., a Zachód przeważył dopiero w latach 80.

Nie jest też prawdą, że „wszystko z IKEA robiono w Polsce”. IKEA kupowała w tym czasie także w Danii, Szwecji i NRD, w Jugosławii od 1975 r. zamawiała w fabryce Stol, a w latach 80. w Rumunii i ZSRR. Według „International Herald Tribune” z 1991 r. w Czechosłowacji kupowała już od 1958 r., ale to jedyne źródło tej daty.

Kredyt, szafki i łóżko w drzwiach

Lata 80. zaczęły się od kryzysu. W 1980 r. Polska była już dopiero dziewiątym dostawcą mebli do Szwecji, a w 1983 r. szwedzki import mebli z Polski wyniósł nieco ponad 4 mln dolarów, ponad sześć razy mniej niż w szczytowym 1977 r. Paged stracił w ciągu roku jedną piątą obrotów i w 1983 r. został przekształcony w spółkę. Wśród jej 62 założycieli były 22 fabryki mebli.

IKEA z Polski nie zrezygnowała. W 1980 r. zaczęła pracować dla niej ZORKA z Jeleniej Góry, spółdzielnia zabawkarska nazwana imieniem żony założyciela, która robiła drewniane klocki. W 1984 r. IKEA dostała zgodę na biuro techniczne w Polsce, a w 1987 r. dała jednej z polskich fabryk pięcioletni kredyt na maszyny, spłacany meblami. Której, dostępne źródła nie podają.

Krakowskie Fabryki Mebli, te same, dla których Grabiński projektował zestaw typ 1038, też miały umowę z IKEA. Kiedy w 1988 r. przejęła je firma Furnel International, umowa przeszła na nowego właściciela.

Około 1986 r. dla IKEA zaczęła pracować spółdzielnia stolarzy w Zbąszyniu i Babimoście. Robiła szafki pod zlewozmywak, kontrakt szedł przez centralę handlu zagranicznego, a zachętą był „odpis dewizowy”. „Stolik Lack zaczęliśmy produkować już pod koniec 1989 roku, zanim przejęła nas Ikea” — wspominał Wojciech Waligóra, wtedy kierownik zakładu w Babimoście. Sama IKEA podaje rok 1993.

Rok 1989 zakończył kontrakty negocjowane przez centralę: ceny wzrosły, dostawy zaczęły się sypać, a IKEA zaczęła budować własną produkcję.

19 września 1990 r. IKEA otworzyła pierwszy sklep w Polsce. Nie był to nowy gmach, tylko podupadający pawilon z artykułami przemysłowymi przy ul. Bacewiczówny na warszawskim Ursynowie, o powierzchni około tysiąca metrów kwadratowych. IKEA tłumaczy w swoim raporcie, że wybrała go, bo jako jedyny miał drzwi na tyle szerokie, żeby wynieść przez nie łóżko. Przed otwarciem ustawiła się długa kolejka. Przeciętna pensja wynosiła wtedy nieco ponad 100 dolarów, więc klienci kupowali głównie drobiazgi.

Wkrótce po upadku muru berlińskiego IKEA zrobiła Mariana Grabińskiego swoim doradcą w Warszawie. Trzydzieści lat po tygodniu, w którym otworzył Szwedom drzwi do Radomska, znów pracował przy Kampradzie. Torekull opisuje, że Grabiński przechowywał kopię negocjacji z 1961 r., a statystyki eksportu pokazywał z takim samym zapałem, z jakim oprowadzał gości po wiejskiej fabryce.

Jak rozpoznać mebel IKEA z PRL

Katalog IKEA nie powie, gdzie mebel zrobiono: przy żadnym modelu z lat 1951–1990 nie ma kraju produkcji. W opisie foteli KOLDING Erika Wørtsa z lat 1967–1968 pada tylko „vår fabrik”, czyli „nasza fabryka”.

Ślad prowadzi przez nazwy. Meble z polskich fabryk nosiły na etykietach te same nazwy, pod którymi sprzedawała je IKEA, co potwierdzają archiwalne katalogi szwedzkiej firmy. Na etykiecie Gościcińskiej Fabryki Mebli spod Wejherowa stoi Kolding — a KOLDING był w katalogach IKEA w latach 1962–1969. Na etykiecie Czerskiej Fabryki Mebli stoi Bristol — a komoda BRISTOL jest w katalogu IKEA z 1963 r.

Etykieta Gościcińskiej Fabryki Mebli: fotel typ „Kolding”, dąb, afromozja, lata 60.
Etykieta GFM: fotel typ „Kolding”, dąb, afromozja.
Etykieta Czerskiej Fabryki Mebli: kredens Bristol, dąb, 1969.
Etykieta Czerskiej Fabryki Mebli: „Bristol”, 1969.

Gościcino pracowało dla IKEA także później: według monografii zakładu z 1999 r. robiono tam między innymi sosnowe krzesło OLOF, również projektu Wørtsa.

Fotel KOLDING z afromozji, proj. Erik Wørts, Gościcińska Fabryka Mebli, lata 60.
Fotel KOLDING w afromozji, proj. Erik Wørts dla IKEA, Gościcińska Fabryka Mebli, lata 60.

Więcej modeli z tej historii jest wśród naszych mebli vintage IKEA, a szerszy wybór polskich mebli z tamtych lat — w kolekcji meble PRL.

Projektanci i producenci

Źródła

Pokaż źródła (29)
  1. IKEA Museum, „Cześć, Polsko!”
  2. IKEA Museum, „Price wars”
  3. IKEA Museum, „ÖGLA chair 1962”
  4. IKEA Museum, „MTP cabinet 1963”
  5. IKEA Museum, „LENA chair 1969”
  6. IKEA Museum, „Made of wood”
  7. IKEA Museum, „Jakość” (test „Allt i Hemmet”)
  8. IKEA Museum, „The first IKEA store”
  9. IKEA Museum, „Everything falls apart”
  10. Katalogi IKEA 1951–1990, archiwum IKEA Museum
  11. B. Torekull, „Leading by Design. The IKEA Story”, HarperBusiness 1999
  12. I. Kozina, „TECHNE. Seria Nowa” 8 (2021), s. 185–198
  13. A. Kłonczyński, „Studia Maritima” 28 (2015), s. 125–155
  14. Z. Leśniewska, „Salon meblowy”, wywiad z I. Kampradem, „Wprost” 22/1999
  15. IKEA, raport „Made in Poland 2021”
  16. IKEA Polska, „Sześćdziesiąt lat IKEA w Polsce” (2021)
  17. SOU 1966, „Prissamverkan och konkurrens”
  18. SOU 1972, „Svensk möbelindustri”
  19. SOU 1981:43, „De internationella investeringarnas effekter”, rozdz. „Fallet IKEA”
  20. M. Szajewska-Urbaniec, „Z prasy. Eksport mebli”, „Sylwan” 124 (1980) nr 2
  21. M. Szajewska-Urbaniec, „Z prasy. Nowości meblarskie”, „Sylwan” 123 (1979) nr 4
  22. UN Comtrade, import mebli Szwecji z Polski (SITC 821), 1962–1989
  23. A. Małyszka, „Charakterystyka Swarzędzkich Fabryk Mebli w dokumentach SB”, 2013
  24. M. Smaga, „Krakowskie Fabryki Mebli na tle polskiego meblarstwa 1945–1989”, „Krzysztofory” 31 (2013)
  25. K. Tęcza, „19. spacer historyczno-krajoznawczy – Zorka”, 2023
  26. Z. Klotzke, „100-lecie Gościcińskiej Fabryki Mebli”, Gościcino 1999
  27. M. Krukowska, Forbes.pl, 1 I 2019
  28. M. Muszyński, Forbes.pl, 12 I 2020
  29. „IKEA w Polsce ma już 30 lat”, „Wiadomości Handlowe”, 20 IX 2020

Przedmioty z artykułu

Cała kolekcja: Meble PRL

Zobacz też

Czytaj dalej

Wszystkie artykuły
Prefer English? Visit our English website.
Go to English