Kolekcja

Brutalizm w designie

Brutalizm to estetyka surowego materiału – betonu z odciśniętym deskowaniem, spawanej stali, litego, ciężkiego drewna. Narodził się w architekturze lat 50., a jego język przejęli projektanci mebli, lamp i obiektów, którzy pokazywali, z czego i jak przedmiot został zrobiony. Przedmioty w tym stylu znajdziesz w sklepie.

Gwarancja autentyczności

Brutalizm w designie

Béton brut

Nazwa nie pochodzi od słowa „brutalny”, tylko od francuskiego „béton brut” – surowy beton. Tak Le Corbusier nazywał beton pozostawiony bez tynku, z widocznym śladem drewnianych szalunków. Najważniejszym budynkiem tego języka jest jego Unité d’habitation w Marsylii, wielki blok mieszkalny wzniesiony w latach 1947–1952; planowany szkielet stalowy zastąpiono betonem, bo stal była po wojnie za droga. Od 2016 roku Unité jest na liście światowego dziedzictwa UNESCO.

Termin ukształtował się w kilku krokach. W 1950 roku szwedzki architekt Hans Asplund użył słowa „nybrutalism”, w 1953 roku Alison Smithson napisała w druku o „new brutalism”, a w 1954 roku jej szkołę w Hunstanton, zaprojektowaną z Peterem Smithsonem, nazwano pierwszym budynkiem tego nurtu. W 1955 roku krytyk Reyner Banham opublikował esej „The New Brutalism”, a w 1966 roku książkę pod tym samym tytułem. Dla Smithsonów brutalizm był przede wszystkim etyką: uczciwością wobec materiału i konstrukcji, a nie stylem.

Brutalizm w Polsce i w Europie Środkowej

Brutalizm był jednym z najważniejszych języków architektury w krajach bloku wschodniego od połowy lat 60. do końca lat 80. W Katowicach w latach 1967–1972 powstała Superjednostka Mieczysława Króla – blok o długości 187 metrów i 762 mieszkaniach, wprost inspirowany Unité Le Corbusiera. Ikoną był też katowicki dworzec z betonowymi „kielichami” z 1972 roku, rozebrany w latach 2010–2011 mimo protestów architektów i mieszkańców.

We Wrocławiu Jadwiga Grabowska-Hawrylak zaprojektowała osiedle Manhattan przy placu Grunwaldzkim, nazywane „sedesowcami” od charakterystycznych owalnych otworów w elewacji – zbudowane w latach 1970–1973 i wpisane do rejestru zabytków. Zainteresowanie brutalizmem wróciło w ostatniej dekadzie: wystawa „SOS Brutalism” w Deutsches Architekturmuseum we Frankfurcie (2017–2018) zgromadziła dokumentację setek zagrożonych budynków z całego świata.

Brutalizm w meblach i przedmiotach

O meblach i lampach „brutalistycznych” mówi się dopiero od kilkunastu lat – to określenie kolekcjonerów i rynku, a nie nazwa, którą posługiwali się sami projektanci. Łączy te przedmioty to samo, co brutalistyczne budynki: materiał pokazany wprost i widoczny ślad pracy. Spawy, krawędzie cięte palnikiem, kute i patynowane płaszczyzny metalu, ciężkie bryły z litego dębu czy wiązu.

Najczęściej łączy się z tym nurtem Amerykanina Paula Evansa, absolwenta kursu metaloplastyki w Cranbrook, który od 1964 roku tworzył dla Directional Furniture meble z rzeźbionej i spawanej stali oraz brązu. We Francji podobną surowość, ale w drewnie, miały meble Pierre’a Chapo z warsztatu w Gordes, robione od 1967 roku z litego wiązu i dębu – choć sam Chapo był przede wszystkim stolarzem rzemieślnikiem. W Europie powstawało też wiele anonimowych lamp, kinkietów i świeczników z metalu, wykonywanych w małych warsztatach.

Brutalizm a modernizm. Jak czytać przedmiot

Brutalizm nie był przeciwieństwem modernizmu, tylko jego późną fazą – bardziej rzeźbiarską i cięższą. Postmodernizm narodził się w dużej mierze jako reakcja na ten etap: zamiast surowego betonu przyniósł kolor, ornament i ironię.

Przy przedmiotach brutalistycznych liczą się materiał i wykonanie: grubość blachy, jakość spawów, sposób patynowania metalu, a w drewnie – lite elementy zamiast forniru. Ślady obróbki ręcznej są tu zamierzone i świadczą o pochodzeniu z warsztatu, a nie z linii produkcyjnej. Pochodzenie, materiał i stan każdego przedmiotu są opisane na stronie produktu.

Projektanci i producenci

Kategorie w tej kolekcji

Archiwalne produkty

Zobacz też

Wszystkie kolekcje
Prefer English? Visit our English website.
Go to English